Aktualności Moja historia Jak mi pomóc Wspierają mnie Delfiny Galeria 1% PIT NF Walker Kontakt


Urodziłem się w piątek, 5 czerwca 2009r, o godzinie 13.40. Dostałem 10 punktów Apgar, mogłem się już poprzytulać do mamy.

Niestety nie pozwolili mi z nią długo zostać, chociaż bardzo chciałem. Okazało się, że coś jest nie w porządku i lekarze zdecydowali się umieścić mnie w inkubatorze.
Nikt nie wiedział co się dzieje ze mną, ale z każdą godziną czułem się coraz gorzej. W niedzielę lekarze zdecydowali, że muszę zostać przetransportowany do Prokocimia. Tam zostałem otoczony „kosmicznymi” maszynami ooo tak, że prawie mnie nie było widać.

Wszyscy się o mnie bardzo martwili, lekarze ciągle powtarzali rodzicom, że mój stan jest poważny. Na szczęście udało im się mnie uratować, za co ja i moi rodzice chcieliśmy podziękować dr Tomasikowi, dr Kruczkowi i całemu zespołowi lekarzy i pielęgniarek z oddziału Intensywnej Terapii Noworodka.
Niecały miesiąc później, a dokładnie 30 czerwca mogłem już z rodzicami pojechać do domu. Jeszcze zanim wyszedłem ze szpitala, lekarze zrobili mi rezonans magnetyczny głowy. Okazało się, że miałem wylewy krwi do mózgu, nie tylko podczas porodu, ale też nawet wcześniej. Nie wiadomo jaka była ich przyczyna, lekarze szukali ale bez rezultatu, Ich skutkiem niestety jest to że mam niedowład obydwu rączek i nóżek. Odkąd skończyłem dwa miesiące codziennie intensywnie ćwiczę – jeździmy do Centrum Maltańskiego , byłem na kilku turnusach rehabilitacyjnych, jak jestem zdrowy to mama zabiera mnie na basen bo ja uwielbiam się pluskać w wodzie i oczywiście rehabilitujemy się też w domu. Rodzice się cieszą, że ja to nawet chętnie wszystko znoszę, mama mówi że to chyba dlatego że im dałem popalić na samym początku i teraz chcę im to jakoś wynagrodzić, że dlatego jestem taki pogodny i musi mi coś naprawdę dokuczać żebym protestował. Może…

...aa może ja to po prostu lubię i wiem że to jest dla mnie dobre!

Aktualności | Moja historia | Jak mi pomóc | Wspierają mnie | Delfiny | Galeria | 1% PIT | Zakrętki | NF Walker | Kontakt

©Jan 2017